
Grafika JPEG 398x314 21kB (1863/0.59)
| |
Obrazek jest artystyczną wizją tego, jak bardzo młody Wszechświat (mający mniej niż 1 miliard lat) mógł wyglądać, kiedy przechodził rozmaite transformacje, przekształcając pierwotny wodór w nieprzeliczalne ilości gwiazd w bezprecedensowym tempie. Niebo wygladało wówczas znacząco inaczej od morza nieruchomych galaktyk otaczających nas dzisiaj. Niebo rozbłyskiwało wybuchami gwiazd; gigantyczne galaktyki eliptyczne i spiralne nie były jeszcze uformowane. Pomiędzy wybuchami galaktyk pojawiły się i zaczęły wybuchać jak ogniste muszelki jasne węzły gorących, niebieskich gwiazd. Strefy narodzin nowych gwiazd błyszczały intensywnie na czerwono w potokach ultrafioletu. Najmasywniejsze gwiazdy eksplodowały tworząc supernowe, które wyglądały na niebie jak niesamowicie efektowne fajerwerki. Pierwszoplanowe wybuchy gwiazd w dolnej, prawej części obrazka są przemieszane z gorącymi bąbelkami z eksplozji supernowych i wiatrami gwiazdowymi. Dzisiaj jest już bardzo niewiele pyłu w tych galaktykach, ponieważ cięższe piewiastki jeszcze nie uległy nukleosyntetycznej przemianie we wnętrzach gwiazd. Analizy zdjęć głębokiego nieba wykonanych ostatnio przez Hubble Space Telescope wspierają teorię, że pierwsze gwiazdy we Wszechświecie raczej zaistniały w wyniku nagłej erupcji fomacji gwiazd niż stopniowego procesu. Autorem ilustracji jest Adolf Schaller z STScI.
Dodał: Łukasz Wiśniewski - 2002-01-11 10:14:42+01
Źródło: Spaceflight Now |